Sterowanie lampkami 19V za pomocą fotorezystora.

0 głosów
35 wizyt
pytanie zadane 31 października przez użytkownika grankee (76)
edycja 31 października przez użytkownika grankee

Po kilku eksperymentach zbudowałem coś takiego: 
https://easyeda.com/editor#from=elektroda,id=9acc7918e92940b9a59fd02ce51de93c 

Przed bazą Q2 rezystow 2,5M, ogranicza prąd do 2uA, taki prąd przepuszcza fototranzystor przy napięciu 5V i natężeniu światła, które chcę, aby gasiło lampki. Taki prąd na bazie przepuszcza przez kolektor Q2 870uA i to leci na bazę kolejnego przez 4,92 kilo rezystor(w razie czego, aby ograniczyć do 1mA) . Teraz jak puszczę 5V na kolektor Q3 to przepuszcza ok 80mA. Problem pojawia się, jak puszczę przez niego lampki jak na schemacie, otóż lampki zaczęły się rozjaśniać, a gdy prąd doszedł to 130mA Q3 zaczął dymić. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, wg noty Collector-Emitter Voltage może sięgać 30V a Collector current - continous = 500mA. Nie mam pojęcia co się tu odwaliło :/ No i nie wiem czy jeszcze mogę tego Q3 używać czy już jest skopany i może w każdej chwili zrobić spięcie. Oczywiśćie szybko odłączyłem jak zobaczyłem dym. Podłączyłem ponownie do 5V i znów puszczał 80mA, spoko się grzał, ciężko palec było utrzymać.

/Edit - Ehh to zmęczenie, 20V *120mA= 2,5W, podczas gdy "Total Device Dissipation = 625mW"...

Zastąpiłem tranzystor Q3 modelem tip3055. Ma on rozproszenie 90W, prąd kolektora 15A, napięcie kolektora 80V. Już przy 50 mA i 20V kolektora grzeje się do 60 stopni. Co ciekawe oryginalnie do sterowania tymi lampkami zastosowano PCR 406, który niewątpliwie ma niższe parametry (sądząc chociażby po gabarycie) i podczas świecenia czyli przy 3-4x większym prądzie grzał się ciut mniej. Nic już nie rozumiem z tego...

1 odpowiedź

+1 głos
odpowiedź 1 listopada przez użytkownika tom5555 (1,398)
wybrane 5 listopada przez użytkownika grankee
 
Najlepsza
Po pierwsze PCR 406 to tyrystor, a nie tranzystor. Tyrystory mogą być albo włączone, albo wyłączone, nie pracują liniowo jak tranzystory.

Po drugie tranzystor jest w stanie rozproszyć moc 90W tylko z odpowiednim radiatorem.

Moc strat na tyrystorze przy prądzie 200mA to 1,4V*0,2A=0,28W. Na tranzystorze 20V*0,05A=1W. Prąd przepływający przez tranzystor jest cztery razy mniejszy niż prąd tyrystora, ale tyrystor jest otwarty, więc spadek napięcia na nim to 1,4V, tranzystor pracuje liniowo, jest lekko otwarty, płynie przez niego mniejszy prąd, ale odkłada się na nim prawie całe napięcie zasilania więc moc rozproszona na tranzystorze jest dużo większa.
komentarz 1 listopada przez użytkownika grankee (76)
Łohohoho to wiele wyjaśnia, w gruncie rzeczy nie ogarnąłem faktu, że moc liczymy mnożąc natężenie przez napięcie odkładające się na komponencie, a nie to, którego działaniu jest on poddany. Jedno mi się w tym wszystkim nie zgadza, mianowicie owymi tyrystorami steruje układ QD018M (w oryginale tych lampek), poza tymi dwoma tyrystorami już nic nie ma, co by mogło sterować, a mimo, że są to tyrystory to jednak lampki mają tryb powolnego rozjaśniania i wygasania, jak? Obwód lampek idzie tylko przez te tyrystory, a nimi steruje wspomniany przed chwilą układ.
komentarz 1 listopada przez użytkownika tom5555 (1,398)
Jest to tzw. starowanie fazowe, które jest w pewnym sensie odmianą PWM. Oznacza to, że tyrystor jest włączany po pewnym czasie od przejścia sinusoidy napięcia przez zero, a nie jest włączony przez cały czas. Taka sama zasada działania jest wykorzystywana w układach prostych ściemniaczy światła: https://elportal.pl/pdf/k07/15_14d.pdf
komentarz 4 listopada przez użytkownika grankee (76)
edycja 4 listopada przez użytkownika grankee
Czyli najlepszym rozwiązaniem byłoby tutaj zastosować arduino do pomiaru światła fototranzystorem, następnie sterować tranzystorem za pomocą PWM całkowicie go otwierając bądź zamykając, tak? Wtedy przy otwartym tranzystorze będzie on wydzielał jedynie 1,4V*200mA niezależnie od napięcia kolektora, a przy całkowicie zamkniętym nie będzie wydzielał nic. Jasność zaś określę poprzez wypełnienie PWM. Racja? Żeby nie angażować arduino myslałem o multiwibratorze astabilnym na timerze, który byłby generatorem PWM, ale sądzę, że będzie problem ustawieniem precyzji. Liczę na dalsze podpowiedzi i sugestie.
komentarz 5 listopada przez użytkownika tom5555 (1,398)
Wykorzystanie PWM, obojętnie w jaki sposób zrealizowanego, zawsze będzie lepszym rozwiązaniem od liniowego sterowania jasnością żarówek.
Witaj w serwisie Elektr

oO

pornik, w którym możesz zadawać pytania innym użytkownikom i ekspertom, dzielić się wiedzą z innymi i zdobywać wiedzę na liczne tematy. Nie bądź oporny na wiedzę!
...